W dotychczasowych spotkaniach
jedynym zaskoczeniem była dla mnie postawa Wisły, która zdołała
w końcu wygrać (i nawet strzelić dwie bramki) i wywieźć cenne 3
punkty ze stadionu przy ulicy Konwiktorskiej. Ozdobą dotychczasowych
meczów było trafienie Przemka Kaźmierczaka, który może i nie
jest wyróżniającą się postacią, jednak w Śląsku ze swoich
zadań wywiązuje się z nawiązka.
1. Pogoń Szczecin – Piast Gliwice
Spotkanie
beniaminków, którzy jesienią spisywali się całkiem nieźle,
jednak początek wiosny w ich wykonaniu to dno i kilka metrów mułu.
Słabe przygotowanie Pogoni można zrozumieć (sparingi organizował
im nie kto inny jak Marek „Seta” Pogorzelczyk), jednak Piast mimo
oklepu od hiszpańskich nierobów bezrobotnych wydawał się drużyną,
który przynajmniej utrzyma jakiś tam poziom. W tym meczu każda z
drużyn ma szansę na przełamanie. Statystycznie w lepszej sytuacji
są gospodarze (doping trybun etc.), jednak E-Klasa charakteryzuje
się tym, że gdy ktoś ma się przełamać na lepsze, pada remis.
2. Górnik Zabrze – Lech Poznań
Spotkanie o 6
punktów, które bacznie będzie obserwował każdy kibic stołecznej
Legii. Najlepsza opcją dla lidera byłby remis, jednak dla grających
taki wynik byłby rozczarowaniem. Argumenty piłkarskie wydają się
być po stronie Lecha, a dokładając do tego wyjazdową passę,
można uznać ich za faworyta. W Górniku zabraknie Nakoulmy, który
mógłby zdecydowanie pomóc drużynie oraz Jelenia, który raczej by
tego nie zrobił. W spotkaniu nie zabraknie walki, tzw. „gry w
środku pola”, a ostatecznie nieznaczną różnicą zwycięży
Lech,
Szersza zapowiedź
spotkania mojego autorstwa: Górnik - Lech
3. Lechia Gdańsk – Korona Kielce
Gdyby ktoś
powiedział, że Lechia nie zagrała w tej rundzie jeszcze ani
jednego spotkania można by mu śmiało uwierzyć. Bo patrząc
obiektywnie, czy zawodnicy z Gdańska zaprezentowali dotychczas coś
wartego zapamiętania? Ach no tak, co najwyżej frajerskie
wypuszczenie zwycięstwa w meczu z Pogonią (podobno działo się w
szatni). Z drugiej strony Korona, która w pierwszym meczu pokazała
swój stary, krwisty styl, żeby w drugim wrócić do poziomu z
jesieni i bez wyrazu zremisować ze Śląskiem. Lechia bez Razacka
Traore to cień samej siebie, a typowanie na Kielczan to jak gra w
rosyjską ruletkę i pociągnięcie za spust. Nie wiem jak, pewnie po
szczęśliwym stałym fragmencie gry, ale zwycięży zespół z
Gdańska.
Obecna kolejka
jest bardzo trudna do typowania (w sumie jak cała Ekstraklasa,
szanse jak w totolotku). Po zimie żadna z drużyn nie zaprezentowała
jeszcze poziomu, który mógłby wskazywać ich na faworytów każdego
kolejnego spotkania. Zapowiada się, że po raz kolejny zamiast
Mistrza możemy mieć zwycięzce ligi.
Przypominam
również, że już w poniedziałek wieczorem Przekaz Ekstraklasy nr
3, już teraz zapraszam! Zachęcam również do polubienia naszej
strony na fejsbuku, dzięki temu żaden artykuł wam nie umknie.
Obserwuj @KamilJW
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz