Piątkowe
mecze już za nami, póki co mam trafność 50% (zarówno wyniku jak
i przebiegu). Lider jednak się nie zmienił, więc cokolwiek zrobi
dzisiaj Legia utrzyma swoją pozycję. Gdyby jednak podwinęła im
się noga, w niedzielę szanse ich wyprzedzenia będzie miał Górnik.
Na początek przypominam, że tutaj: Zapowiedź Ekstraklasy nr 2a znajduje się zapowiedź meczów piątkowych i sobotnich.
1.
Korona Kielce – Śląsk Wrocław
Bandziory
kontra Maliny, Scyzoryki kontra Kiepscy. W poprzednim meczu
Korona pokazała to, czym charakteryzowała się w poprzednim
sezonie, czyli niszczenie nóg przeciwników zapierdalanie po boisku
przez 90 minut. W tygodniu chwalona KoronaTV zaprezentowała filmik,
na którym piłkarze „robiąc” Harlem Shake'a (nie wiem co to,
nie widziałem i nie chcę widzieć) w którym zapraszają na mecz.
Co do samego przebiegu. Seria Śląska musi się w końcu skończyć.
Nie można wygrywać meczu za meczem mając w składzie różne
Gikiewicze, Wasiluki czy inne Ostrowskie. Korona swoją twardą grą
nie pozwoli Wrocławianom na zbyt wiele i zwycięży pewnie 2:0.
2. Górnik
Zabrze – Jagiellonia Białystok
Z jednej strony nie ma się nad czym zastanawiać,
drużyna środka tabeli jedzie do tej, która walczy o Mistrza, więc
wynik powinien wydawać się oczywisty. W Polskiej lidze jednak nic
nigdy nie jest pewne (no, może to, że Sikorski nie strzeli bramki).
Jakoś nie wydaje mi się, żeby Jaga mogła przegrać trzeci mecz z
rzędu (0:4 z Podbeskidziem B-B oraz 0:2 z Wisłą w PP). Ostatnio w
Przeglądzie Sportowym trener Hajto udzielił bardzo głupiego
wywiadu, gdzie czepiał się on wszystkich wokół siebie, samemu
pozostając nieskazitelnym. Nie wierzę również w podtrzymanie
strzeleckiej passy Zahorskiego (czemu ja go tak nie lubię?) i typuję
remisik.
3.
Wisła Kraków – Podbeskidzie B-B
Wisienka na torcie tej kolejki spotkań. Fanatycy
futbolu muszą czekać aż do poniedziałku, aby obejrzeć to
spotkanie. Walka o najwyższe cele, pojedynek snajperów, spotkanie
oko w oko dwóch charyzmatycznych trenerów... Zauważyłem, że
ostatnio strasznie lubię ironizować na temat Wisły. W sumie nie ma
co się dziwić, skoro ich gra oraz skład to szczera ironia. Z
drugiej strony rozpędzone Podbeskidzie, które tydzień temu dało
znak „jeszcze nas nie spuszczajcie!”. Czym tym razem zaskoczy nas
trener Kulawik? Skoro Boguski strzelił ostatnio dwa gole, pewnie
usiądzie na ławce, żeby nie burzyć równowagi w drużynie.
Naprawdę nie wiem, jakiego wyniku spodziewać się w tym meczu.
Wygrana Wisły? Remis? Podbeskidzie? Rzuciłem monetą i wyszło mi,
że wygra Wisła. Los bywa nieomylny, więc taki wynik stawiam.
Druga część zapowiedzi już za mną, czas na mecze i
weryfikację moich umiejętności analizy. Zapewne gdybym zagrał
takimi typami u buka weszło by mi 0/8, ale obstawiając wyniki tylko
słownie/pisanie z reguły udaje mi się trafiać. Następny artykuł
o Ekstraklasie już w poniedziałek, kontynuowana będzie seria
„Przekaz Ekstraklasy”. Stay tunned.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz