czwartek, 28 lutego 2013

„Dzięki Bogu już weekend” - zapowiedź



1 marca będzie miała miejsce premiera nowego programu w TVP2, który ma zastąpić utrzymujący się na antenie od kilku ładnych lat „Kabaretowy Klub Dwójki” (wcześniej „KK Kanapowy”). „Dzięki Bogu już weekend” lekarstwem na goszczącą (moim zadaniem od dłuższego już czasu) nudę w polskim kabarecie, a raczej w emitowanych programach kabaretowych w tv? Odpowiedź poznamy w piątek, a na razie to, czego udało mi się dowiedzieć o formule projektu.








    W każdy „piątkowy późny wieczór” (<- wzięte żywcem z informacji podanej na oficjalnym fanpagu facebookowym, więc nie ma się spodziewać niczego, czego samemu nie można odszukać) TVP2 wyemituje odcinek, który co tydzień będzie rozkręcany przez inny kabaret albo połączone siły więcej niż jednego teamu. Grupy zapraszają gości, piszą scenariusz, robią też coś w rodzaju „przeglądu prasy”, podobnie jak w KKD i wymyślają posiedzenie rządu (pomysł znowu z „Klubu...”). Pośrednim twórcą programu będzie też publiczność, która podrzuca temat na premierowy skecz do kolejnego odcinka. Na przygotowanie jest 7 dni, nie wiem czy to dużo, ale pewnie nie, wnosząc po sposobie w jaki zostało to powiedziane w oficjalnym obwieszczeniu. Ostatnią atrakcją jest zapowiedź następnego programu emitowanego zaraz po „Dzięki Bogu... „ pod jakże dwuznacznym tytułem: „Tylko dla dorosłych”. Co za urodzaj pomysłów na wiosnę w tych telewizorach! „Tylko dla dorosłych” jest opisany jako „ostry”, „bez cenzury” (serio, w telewizji publicznej będzie coś bez cenzury?) i wreszcie obiecują nam zobaczyć „prawdziwy stand-up”. Stop. Po pierwsze: to co, do tej pory oglądałam stand-up udawany albo na niby? Po drugie: dlaczego nastała moda na  stand-up? Słowo „monolog” jest zbyt pospolite, niemodne, zbyt POLSKIE? Dobra, to już temat na inną rozprawę.




Podsumowując powiem tyle, że nie mogę się już doczekać, ale ja mam tak zawsze kiedy wiem, że szykują się nowe kabarety (w sensie coś nowego, nowe skecze, ja tak to po prostu nazywam). To, że od dłuższego czasu wszystko, co się pojawia w telewizji bardzo mnie rozczarowuje to inna sprawa. Serce jest naiwne i liczy na pozytywne zaskoczenie, a rozum pyta: „kiedy ostatnio widziałaś coś naprawdę dobrego w telewizji i nie była to powtórka sprzed 10 lat?” i jednocześnie odpowiada, że baardzo dawno temu.
Uderza mnie jeszcze coś. Niby nowy projekt, niby wszystko super, ale za dużo tu analogii do KKD. Mówię o przeglądzie aktualności i posiedzeniu rządu. Odcinków autorskich w „Kabaretowym Klubie” tez próbowano i wychodziło różnie... Ta współpraca z publicznością również nie do końca mi się podoba, bo podejrzewam, że przez tydzień nic ciekawego nie powstanie, a byle jakich skeczów akurat już trochę kabarety natworzyły, więc po co kolejne? Zamieniłabym ten pomysł raczej na improwizację jakąś, ale zobaczymy co wyjdzie.
 I jeszcze ostatnia informacja: rozkład „Dzięki Bogu już weekend” startuje w piątek o 21:45 i trwa jakieś 75-80 minut, czyli jest szansa, że nie dostaniemy aż tak okrojonej wersji, jak to miało miejsce w KKD, kiedy to w jednym odcinku można było doszukać się 2-3 prawdziwych skeczy. Reszta była zapchajdziurami czy też występami niemłodych już piosenkarek/aktorek/bliżej nieokreślonych artystów. „Tylko dla dorosłych” planowo ma 15-20 minut, ale i tak ciekawi mnie co tam wcisną i czy zobaczę kogoś innego poza Abelardem Gizą i Rucińskim (obdarzonym przeze mnie szczerą nienawiścią).



PS. Bilet na nagranie w W-wie - 90zł (wiadomość nieoficjalna raczej). Miałam okazję być tam ZA DARMO i jeszcze zabrać kogoś ze sobą. Niestety, podróż do stolycy jest poza moim zasięgiem, szczególnie samotna.





Gościnnie napisała: Patkownik



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz