W
dzisiejszym meczu z Ruchem Chorzów w barwach Lecha zadebiutował
Łukasz Teodorczyk. W 84. minucie otrzymał on żółtą kartkę, a
ponieważ było to jego czwarte tego typu upomnienie w tym sezonie,
nie zagra on w następnym meczu.
Ten fakt w internecie wywołał pewną burzę. Jeden ze znanych portali nazwał to kpiną z regulaminu rozgrywek. Powodem takiego oburzenia jest fakt, że w kolejnym spotkaniu Lech podejmie u siebie Polonię Warszawa, a w związku z umową między klubami Łukasz Teodorczyk i tak nie mógłby wystąpić w tym spotkaniu.
Wspomniany portal jako wcześniejszy przykład takiego zachowania wskazuje sytuacje, która miała miejsce kilka sezonów temu w Lidze Mistrzów. Wtedy zawodnicy Realu Madryt (Xabi Alonso oraz Sergio Ramos) specjalnie przedłużali grę, aby otrzymać czerwone kartki. Wykluczyło ich to z kolejnego spotkania, jednak „czyściło” ich konto przed fazą pucharową.
Tym razem sytuacja jednak jest inna. Lech wcale nie musiał nikogo informować o zapisie w umowie Łukasza Teodorczyka. Taki paragraf nie mógł się nawet w oficjalnym piśmie znaleźć, mogłaby to być co najwyżej „umowa dżentelmeńska”. Poza tym, Komisja Ligi nie ma prawa zaglądać w prywatne umowy między prezesami, więc nawet jeżeli istnieje jakis zapis, nie może mieć on wpływu na decyzje tego organu.
Nawet zakładając, że Teodorczyk zasługuję na jakąkolwiek karę, dlaczego niektórzy zapominają o wydarzeniach z wczorajszego meczu Legii z Koroną? Czy to przypadek, że kluczowi zawodnicy stołecznej drużyny złapali po czwartej kartce, która wyklucza ich z kolejnego spotkania? Tym spotkaniem jest mecz na własnym stadionie z GKS-em Bełchatów, więc przeciwnikiem, który obecnie nie prezentuje zbyt wysokiego poziomo sportowego.
Niektórym dziennikarzom zalecam więcej obiektywizmu, gdyż nie wszystko w Polsce kręci się wokół drużyny mającej swoją siedzibę w stolicy.
Jeżeli podoba wam się wpis dajcie znać w komentarzach!
Zastanawiam się nad wprowadzeniem na stale obiektywnej rubryki sportowej.
Obserwuj @KamilJW
(KJW)
brawo szczera prawda
OdpowiedzUsuńWarszawa się boi, tyle w temacie.
OdpowiedzUsuńŚwietna riposta! Tylko Lech!
OdpowiedzUsuńten portal po weekendzie odczuwa ból poniżej krzyża.. to dlatego.. boli oj boli...
OdpowiedzUsuńdokładnie! weszlo to straszne cwele, tylko się czają na nasze potknięcie
UsuńTeodorczyk to cwaniak, ale dobrzy zawodnicy muszą się tym charakteryzować.
OdpowiedzUsuńWschodnie media już mącą, ale nic im to nie da! Tylko LECH!
OdpowiedzUsuńŚwietnie napisane pełna zgoda
OdpowiedzUsuńbrawa dla autora
OdpowiedzUsuńświetnie zapowiadajacy się blog, a ten wpis to mistrzostwo. czekam na wiecej!
OdpowiedzUsuńBardzo dobrze dawaj z tą napinającą się do granic możliwości i wspieraną że wszystkich stron Tirówą trzeba jechać.
OdpowiedzUsuń1: wbić jajo do miski
OdpowiedzUsuń2: wziąć trzepaczkę
3: bić aż nie pojawi się piana. dużo PIANY
Nikt by się nie przejmował zdaniem kilku warszawskich redaktorów, w końcu są z Warszawy więc kibicują warszawskiej drużynie. Tyle, że w obecnym układzie władz w PZPN, Weszło ma tam wielu dobrych znajomych i dużą siłę perswazji. A to już jest niepokojące - jeśli wpływ na ludzi rządzących piłką mają fani jednej z drużyn to jest to konkretnie śmierdząca sprawa.
OdpowiedzUsuńNareszcie ktos napisal prawde
OdpowiedzUsuńPowiem wam, że ten tekst jest bardzo dobrze napisany. Już pomijając wartość merytoryczną, widać w tym coś fajnego. Styli pisania jak u dziennikarzy Weszlo (a trzeba im oddać, że mimo braku obiketywizmu jeżelichodzi o Ekstraklasę to są bardzo dobrzy). Tutaj jednak widzę większy obiketywizm, co może wyjść autorowi tylko na plus. Będę bacznie obserwował poczynania Pana K, gdyż ma on niewątpliwy talent.
OdpowiedzUsuńTo są typowi konfidenci. Na piłkarzy Śląska też "nadali". Trzeba robić porządek z tą legijną ladacznicą. Sędziowie pomagają na Łazienkowskiej mówią o tym piłkarze z całej Polski, władze związku też w wielu sprawach są przychylne tirówce do tego te warszawskie pismaki obecne we wszystkich gazetach i portalach ponad granicę przyzwoitości. Jechać z nimi !
OdpowiedzUsuńwarszawka zaczyna trząść gaciami i DOBRZE!!!
OdpowiedzUsuń